Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inteligencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inteligencja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

ONA WSPANIAŁA, A ON BOSKI




WSPANIAŁA (Populaire), reż. Régis Roinsard, FRA 2012

Aż nam się po seansie francuski z liceum przypomniał: La Magnifique est magnifique vraiment, mais Romain est divine. Pewnie narobiliśmy błędów gramatycznych...
Bogu - jeśli jest  - dzięki za francuskie kino. Labiedziła Agnieszka Holland przy okazji Artysty, że Oscara dostał "film-wydmuszka", my tam nie narzekamy. Czasem pora na Gorączkę, czasem na Wspaniałą.
Kto rozkochany w kinie lat 60-tych, kto uwielbia sophisticated comedies, komu tęskno za inteligentnymi filmami o wyrównanej walce płci zakończonej odnalezieniem harmonii, dla kogo Doris Day i Rock Hudson to para wymarzona - niech ogląda. Raz, drugi, trzeci, zachwycającym pietyzmem, z jakim potraktowano detale, się rozkoszując.
I, pozostając przy religijnej retoryce, módlmy się, by Hollywood nie zrobiło własnej wersji, bo byłaby nie do zniesienia. Francuzi są mistrzami balansu, wciąż.




piątek, 10 sierpnia 2012

DO DIABŁA Z MIŁOŚCIĄ!


 DO DIABŁA Z MIŁOŚCIĄ (Down with Love), reż. Peyton Reed, USA-GER 2005

Wysmakowany stylistycznie, zachwycająco dowcipny pastisz komedii o walce płci
z lat 60-tych, z Renée Zellweger zamiast Doris Day - co nie dziwi - i Ewanem
McGregorem w miejsce Rocka Hudsona - co zaskakuje, a następnie rozbawia do łez.
Dziś się już tak inteligentnego kina rozrywkowego w Hollywood nie robi...