Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lipca 2012

Braki w lekturze mszczą się okrutnie



 KSIĘŻYC W NOWIU (New Moon), reż. Chris Weitz, USA 2009

            Pisał Italo Calvino w Rycerzu nieistniejącym, że jak dziewuszka straci chętkę na wszystkich mężczyzn rzeczywistych, jedno, co jej pozostaje, to mieć chętkę na takiego, którego wcale nie ma. Dziś za dziewuszkę wymyśla Stephanie Meyer, a także za nią czyta - choć niezbyt uważnie! - Shakespeare'a, Jane Austen i siostry Brontë. A, i podania Indian z plemienia Mahak (wciąż obecnego na Półwyspie Olimpijskim), przypisując je Quileutom (wymarłym).

wtorek, 21 lutego 2012

Demoniczny kochanek różne ma oblicza


UPIÓR W OPERZE (The Phantom of the Opera), reż. Joel Schumacher, USA-GB 2004
Prawdopodobnie największa wystawa w historii gatunku. Gustave Doré w technikolorze - ale Buz Luhrmann był pierwszy...





ZMIERZCH (Twilight), reż. Catherine Hardwicke, USA 2008
Mężczyzna idealny istnieje - zagra nam Debussy'ego na domowym fortepianie, dybiącym na nas niegodziwcem wyrwie klepki z parkietu, będzie nam powtarzał, że jesteśmy jego osobistą heroiną. Niestety jest wampirem, co stawia go w rzędzie istot zmyślonych. Na zawsze.