piątek, 13 kwietnia 2012
OD FILMÓW NAGRADZANYCH LEPIEJ CZASAMI Z DALEKA!
THE HURT LOCKER. W PUŁAPCE WOJNY (The Hurt Locker), reż. Kathryn Bigelow, GB-USA 2008
Wreszcie cała prawda o rozbrajaniu bomb! Nie przecina się albo czerwonego, albo niebieskiego kabelka, tylko najpierw zielony, a potem żółty. Ale dlaczego przez 126 minut?! (Między 48. a 55. minutą pojawia się Ralph Fiennes.)
PS. Recenzent GW zachęcał, powołując się na najwyraźniej nigdy przez siebie niewidziane filmy: Ta paradokumentalna i sugestywna opowieść o uzależnieniu od wojny to współczesny
odpowiednik "Plutonu" i "Łowcy jeleni" w jednym.
GOMORRA, reż. Matteo Garrone, ITA 2008
Jeśli chodzi o filmowe adaptacje demaskatorskich reportaży, Wszyscy ludzie prezydenta nadal pozostają niedościgli.
poniedziałek, 26 marca 2012
Farewell, Angelina!
TURYSTA (The Tourist), reż. Florian Henckel van Donnesmarck, USA-FRA-ITA 2010
Kto z miłośników talentu Johnny'ego Deppa już przy Żonie astronauty zgrzytał zębami, niech się zaopatrzy w szczękę bokserską. Kto widział francuski oryginał, niech się zaopatrzy tym bardziej.
PS Gwoli porównania (choć bez porównania):
(i bez niemieckiego dubbingu - wyobraźcie sobie wykwintną francuzczyznę)
PAN I PANI SMITH (Mr. & Mrs. Smith), reż. Doug Liman, USA 2005
Na nieszczęście główny bohater wbrew radom przyjaciela nie załatwia zdziry od razu i musimy się z nią męczyć prawie dwie godziny. Jeśli zechcemy obejrzeć akurat ten film z Bradem Pittem, oczywiście.
Kto z miłośników talentu Johnny'ego Deppa już przy Żonie astronauty zgrzytał zębami, niech się zaopatrzy w szczękę bokserską. Kto widział francuski oryginał, niech się zaopatrzy tym bardziej.
PS Gwoli porównania (choć bez porównania):
(i bez niemieckiego dubbingu - wyobraźcie sobie wykwintną francuzczyznę)
PAN I PANI SMITH (Mr. & Mrs. Smith), reż. Doug Liman, USA 2005
Na nieszczęście główny bohater wbrew radom przyjaciela nie załatwia zdziry od razu i musimy się z nią męczyć prawie dwie godziny. Jeśli zechcemy obejrzeć akurat ten film z Bradem Pittem, oczywiście.
Etykiety:
Angelina Jolie,
Anthony Zimmer,
Brad Pitt,
Johnny Depp,
Turysta
czwartek, 8 marca 2012
Gejsze w sosie słodko-kwaśnym
WYZNANIA GEJSZY (The Memoirs of Geisha), reż. Rob Marshall, USA 2005
Tysięczna wersja historii Kopciuszka, która w finale okazuje się setną wersją historii Pigmaliona, czego się oczywiście domyśliliśmy już dwie godziny wcześniej. Rob Marshall pomiędzy Chicago a Dziewięć reżyseruje egzotyczny melodramat, w którym miłość jednak triumfuje. Melodramat jest do tego stopnia egzotyczny, że japońskie gejsze grane są w nim przez chińskie aktorki.
Tysięczna wersja historii Kopciuszka, która w finale okazuje się setną wersją historii Pigmaliona, czego się oczywiście domyśliliśmy już dwie godziny wcześniej. Rob Marshall pomiędzy Chicago a Dziewięć reżyseruje egzotyczny melodramat, w którym miłość jednak triumfuje. Melodramat jest do tego stopnia egzotyczny, że japońskie gejsze grane są w nim przez chińskie aktorki.
wtorek, 21 lutego 2012
Demoniczny kochanek różne ma oblicza

UPIÓR W OPERZE (The Phantom of the Opera), reż. Joel Schumacher, USA-GB 2004
Prawdopodobnie największa wystawa w historii gatunku. Gustave Doré w technikolorze - ale Buz Luhrmann był pierwszy...
ZMIERZCH (Twilight), reż. Catherine Hardwicke, USA 2008
Mężczyzna idealny istnieje - zagra nam Debussy'ego na domowym fortepianie, dybiącym na nas niegodziwcem wyrwie klepki z parkietu, będzie nam powtarzał, że jesteśmy jego osobistą heroiną. Niestety jest wampirem, co stawia go w rzędzie istot zmyślonych. Na zawsze.
poniedziałek, 13 lutego 2012
Miłość średniowieczna w czasach popkultury
BEOWULF, reż. Robert Zemeckis, USA 2007

Gdyby to było interaktywne, byłoby grą komputerową. A że nie jest - to chyba jednak film animowany? Najciekawsze są wybiegi, do jakich uciekają się realizatorzy, by nie pokazać heroicznego przyrodzenia głównego bohatera walczącego nago, co na resztę projekcji daje nam pretekst do rozważań nad zakłamaniem purytańskiej kultury Stanów Zjednoczonych i dzięki czemu nie umieramy z nudów.
TRISTAN I IZOLDA (Tristan+Isolde), reż. Kevin Reynolds, USA-GB-GER-CZE 2006
Kręcąc nawet marny obraz o Tristanie i Izoldzie, nie powinno się najlepszego i najbardziej charyzmatycznego aktora obsadzać w roli króla Marka. Bo nie pomoże oszpecające strzyżenie; Rufus Sewell - zwłaszcza fotografowany przez Artura Reinhardta - skradnie cały film.

Gdyby to było interaktywne, byłoby grą komputerową. A że nie jest - to chyba jednak film animowany? Najciekawsze są wybiegi, do jakich uciekają się realizatorzy, by nie pokazać heroicznego przyrodzenia głównego bohatera walczącego nago, co na resztę projekcji daje nam pretekst do rozważań nad zakłamaniem purytańskiej kultury Stanów Zjednoczonych i dzięki czemu nie umieramy z nudów.
TRISTAN I IZOLDA (Tristan+Isolde), reż. Kevin Reynolds, USA-GB-GER-CZE 2006
Kręcąc nawet marny obraz o Tristanie i Izoldzie, nie powinno się najlepszego i najbardziej charyzmatycznego aktora obsadzać w roli króla Marka. Bo nie pomoże oszpecające strzyżenie; Rufus Sewell - zwłaszcza fotografowany przez Artura Reinhardta - skradnie cały film.
piątek, 3 lutego 2012
Komedia romantyczna komedii romantycznej nie równa

DWA TYGODNIE NA MIŁOŚĆ (Two Weeks Notice), reż. Marc Lawrence, USA 2002
Jak zawsze: wszystko ich dzieli oprócz miłości. Jak zwykle: on pod jej wpływem dojrzewa i mądrzeje. Jak czasami: inteligentne, zabawne, a w oddali unosi się duch Franka Capry.
KOCHAJ I TAŃCZ, reż. Bruce Parramore, POL 2008
Sam Mateusz Damięcki mimo talentu, urody i umiejętności tanecznych nie podoła. Przydaliby się jeszcze choć scenarzysta, reżyser i posiadająca minimalne podstawy zawodu ekranowa partnerka.
W POGONI ZA AMY (Chasing Amy), reż. Kevin Smith, USA 1997
Wówczas jeszcze ikonoklasta Smith nakręcił nadzwyczaj zaskakującą jak na komedię romantyczną - komedię romantyczną. I nadal nic nie zapowiadało Dziewczyny z Jersey...
TYLKO MNIE KOCHAJ, reż. Ryszard Zatorski, POL 2006
Do obejrzenia sklepowej wystawy wystarczy 15 sekund.
wtorek, 24 stycznia 2012
Miejscowy kretynie - nie denerwuj kobiet!

PLAN LOTU (Flightplan), reż. Robert Schwentke, USA 2005
Filmowi terroryści nadzwyczaj często denerwują kobiety, z którymi podróżują samolotem i z właściwą płci bezmyślnością liczą na to, że skoro np. zabili takiej męża oraz porwali córkę, to im się upiecze.
A w tym akurat wypadku wystarczyło obejrzeć Milczenie owiec...

RED EYE, reż. Wes Craven, USA 2005
Pomysł - także ze względu na całkowitą umowność - w stylu Hitchcocka, skompresowany do ok. 80 minut, z morałem, by nigdy nie denerwować kobiety, która w liceum grała w lacrosse'a *)
Milutkie.
*) hokeja, krykieta, polo, bejsbol, krokieta czy nawet badmintona...
Etykiety:
Cillian Murphy,
Flightplan,
Jodie Foster,
Red Eye
Subskrybuj:
Posty (Atom)

